Przedszkole nr 32 w Bielsku-Białej - Wiersze i piosenki - luty 2019 Grupa III
bird
sun
Naszym marzeniem jest, aby dzieci bez widocznego wysiłku, bez dużego stresu, bez płaczu, osiągnęły granice, które będą nas zdumiewały. Aby były niezwykle pomysłowe, miały bogaty słownik, rysowały, malowały, śpiewały i tańczyły oraz posiadały niepohamowany głód wiedzy.
: : : Witamy na stronie internetowej Przedszkola Nr 32 w Bielsku-Białej!


UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Wiersze i piosenki - luty 2019 Grupa III

Danuta Wawilow -Trójkątna bajka

Była raz sobie skała
bardzo dziwna, TRÓJKĄTNA,
stał na tej skale pałac,
bardzo dziwny, TRÓJKĄTNY.
W pałacu tym na tronie
bardzo dziwnym, TRÓJKĄTNYM,
zasiadał król w koronie
bardzo dziwnej, TRÓJKĄTNEJ,
i patrzył z okna wieży
bardzo dziwnej, TRÓJKĄTNEJ,
na dzielnych swych rycerzy
bardzo dziwnych, TRÓJKĄTNYCH.

Aż kiedyś raz dworacy
na szczerozłotej tacy
przynieśli mu śniadanie
wykwintne niesłychanie -
a było to nieduże
zwyczajne jajko kurze,
bardzo dziwne,
OKRĄGŁE!

I krzyknął król:
,,No wiecie!
Toż to prawdziwa bajka!
Pomyśleć, że na świecie
są takie cudne jajka!
Więc niech mi odtąd wszędzie
OKRĄGŁYM wszystko będzie!"
Dworacy - nieboracy
zabrali się do pracy
i w ciągu jednej chwili
jak kazał, tak zrobili.

I odtąd stała skała
bardzo dziwna, OKRĄGŁA,
a na tej skale pałac
bardzo dziwny, OKRĄGŁY,
w pałacu zaś na tronie
bardzo dziwnym, OKRĄGŁYM,
zasiadał król w koronie
bardzo dziwnej, OKRĄGŁEJ,
i patrzył z okna wieży
bardzo dziwnej, OKRĄGŁEJ,
na dzielnych swych rycerzy
bardzo dziwnych, OKRĄGŁYCH.

 

"Tydzień ma siedem dni"

Tydzień ma siedem dni,

Zna je mama, znasz je ty.

Poniedziałek, wtorek , środa,

Czwartek, piątek i sobota,

A w niedzielę razem z mamą

Powtórzymy znów to samo.

 

Znalezione obrazy dla zapytania bal przebierańców gif

„Bal przebierańców” 

 

 

Agnieszka

Frączek

W naszej sali od rytmiki

tańczy tygrys! Strasznie dziki!!!                               

Obok bryka rycerz w zbroi

(wcale zwierza się nie boi),

z kąta lew nieśmiało zerka,

podrygując w rytm oberka.

Słoń Trąbalski uciekł z ZOO –

z Calineczką pląsa w koło,

Reksio urwał się ze smyczy:

– Grajcie głośniej! Głośniej! – krzyczy.

Pszczółka sunie po parkiecie,

za nią pędzi wilk w berecie,

bałwan gna przez środek sali,

spieszy się...O! Zgubił szalik!

Nawet wiedźma się nie dąsa,

Tylko z Kotem w Butach pląsa.

Ale cóż to? Niespodzianka!

Słoń Trąbalski ma nos Franka!

Kot prócz butów wdział rajstopki

(takie jak Gabrysi – w kropki),

tygrys na dwóch łapach kroczy,

a wśród prążków ma... warkoczyk!

Z taką frotką kolorową

jak u Kasi, daję słowo!

Zając zgrabnie robi szpagat

(tak potrafi tylko Aga!),

wiedźma zaś na nogach nosi...

Rety! To są kapcie Zosi!

Jędza Zosię nam porwała?!

Nie... To Zosia się przebrała.

Dokleiła sobie nochal